Andre Biberstein
Dwie czterdziestoletnie księgowe, siedem dni w Egipcie, hotel all inclusive i marzenia o wakacyjnej przygodzie. Co może pójść nie tak? W przypadku Haliny i Anki właściwie wszystko.
Kiedy obie wygrywają w zakładowym konkursie wycieczkę do Egiptu, postanawiają zostawić mężów w Polsce i wreszcie trochę poszaleć. Mają dość codziennych obowiązków, rachunków i domowej rutyny. Chcą plaży, drinków, przystojnych mężczyzn i odrobiny zainteresowania. W końcu czterdziestka to jeszcze nie emerytura, a dobrze byłoby sprawdzić, czy nadal potrafią zawrócić komuś w głowie.
Marzą o bogatych szejkach, luksusowych samochodach i romantycznych wieczorach. Egipska rzeczywistość szybko sprowadza je na ziemię.
Już na lotnisku zaczynają się kłopoty, a podróż tanimi liniami Easy Tomato okazuje się przygodą, której żadne biuro podróży nie odważyłoby się umieścić w katalogu. Na miejscu czeka pięciogwiazdkowy hotel o dość osobliwym podejściu do gastronomii, dwóch miejscowych amantów przekonanych o własnym nieodpartym uroku i wielbłąd, który ma znacznie większe powodzenie niż niejeden mężczyzna.
Ali próbuje imponować kobietom drogimi samochodami i majątkiem, którego nie posiada. Jego kompan Mahmed oferuje romantyczne spotkania w ekologicznej willi zbudowanej między innymi z wielbłądzich odchodów. Obaj mają ambitne plany wobec polskich turystek, ale zdecydowanie nie doceniają ich charakterów.
Tymczasem zazdrosny mąż jednej z kobiet postanawia przeprowadzić własną tajną operację, a dyrektor ich firmy, zwany Faraonem, odkrywa, że nawet najbardziej pijackie wakacje można spróbować rozliczyć jako podróż służbową.
W tej historii nie zabraknie zepsutych samochodów, absurdalnych podrywów, katastrofalnych lotów, szczurów w hotelowej kuchni i rachunków, których nikt nie chce zapłacić. A wszystko w egipskim upale, gdzie zdrowy rozsądek najwyraźniej również wyjechał na urlop.
„Halina i wakacje z wielbłądami” to bezczelna, miejscami pikantna komedia groteski i absurdu, pełna nieporozumień, przerysowanych postaci i sytuacji wymykających się wszelkiej logice. To opowieść o dwóch kobietach, które chciały sprawdzić, czy nadal są atrakcyjne dla mężczyzn, a przy okazji przekonały się, że między wakacyjnymi marzeniami a rzeczywistością potrafi zmieścić się całkiem spore stado wielbłądów.