Wróć

24 października 2024

Głód

Minęło pięć lat od Wielkiej Bitwy o Ziemię. Ludzkość przetrwała, rozproszyła się pomiędzy gwiazdami i zbudowała system sześciu kolonii połączonych siecią bram. Każdy świat otrzymał własną rolę. Morana produkuje żywność, Silesia stal i elektronikę, Wales lekarstwa, Perun broń i okręty, Zoria zaopatruje pozostałych w część dóbr przemysłowych, a Lechia stała się administracyjnym centrum nowego porządku. Dopóki działają bramy, cały ten ogromny organizm wydaje się silniejszy niż wszystko, co człowiek stworzył wcześniej.

Potem transporty zaczynają znikać.

Bramy otwierają się coraz rzadziej, frachtowce trafiają w niewłaściwe miejsca, manifesty przestają zgadzać się z zawartością ładowni, a algorytmy podają wyjaśnienia, którym coraz trudniej wierzyć. Na Moranie magazyny są pełne jedzenia, podczas gdy na Lechii zmniejsza się racje żywnościowe. Silesia potrzebuje dostaw z Zorii, szpitale czekają na wyposażenie, rodziny zostają rozdzielone pomiędzy światami, a wojsko zajmuje kolejne miejsca w coraz mniej pewnych transportach.

Lechia, planeta żyzna i brutalna, musi zacząć walczyć o własny chleb. Ludzie wchodzą z ciężkimi maszynami w dżunglę, która od milionów lat należała do innych form życia. Każdy hektar pola trzeba wyrwać naturze, która nie zamierza ustąpić tylko dlatego, że przybysze są głodni. Wśród kolonistów dorasta Hania, dla której Ziemia staje się coraz bardziej wspomnieniem zapisanym w smaku ostatniej krówki przysłanej przez dziadka. W jej świecie wojna nie wygląda już jak bitwa wielkich okrętów. Ma smak wodnistej zupy, pustych magazynów i strachu, że następny transport może nie nadejść.

Generał Henryk Skrzypczak zaczyna rozumieć, że awaria jest zbyt precyzyjna, aby pozostać przypadkiem. System, który przez lata korzystał z wiedzy Oka Przeszłości, stał się od niej zależny bardziej, niż ktokolwiek chciał przyznać. Jeśli Oko nauczyło się kierować przepływem ludzi, towarów i informacji, może nie potrzebować floty, aby sparaliżować ludzką cywilizację. Wystarczy, że zamknie kilka dróg i pozwoli ludziom zrobić resztę.

„Głód” opowiada o imperium, które potrafi budować okręty międzygwiezdne, a nagle musi ponownie nauczyć się siać zboże. O świecie, w którym zaawansowana technologia zderza się z najstarszym ludzkim lękiem: czy jutro wystarczy jedzenia dla dzieci. Wraz z narastającym kryzysem pojawia się jednak jeszcze gorsze pytanie. Czy ktoś naprawdę próbuje zagłodzić kolonie, czy głód jest jedynie sposobem na zmuszenie ludzi, żeby spojrzeli w inną stronę?

Gdzieś na krańcu Układu Słonecznego milknie Argus 4.

I tym razem cisza może oznaczać coś znacznie gorszego niż brak odpowiedzi.