Ludzkość zdążyła już przekroczyć granicę, za którą dawne odkrycia przestają być tylko przedmiotem badań. Oko Przeszłości otworzyło drogę do technologii Marsjan, ukrytych baz, nowych napędów i systemów, które w kilka lat przesunęły możliwości człowieka o całe pokolenia. Teraz kolejne ślady prowadzą jeszcze dalej.
W pasie asteroid ORP „Żółkiewski” trafia na coś, czego nie powinno tam być. Psyche, przez wieki uznawana za zwykłą metaliczną asteroidę, skrywa w swoim wnętrzu ogromną konstrukcję. Ukryte doki, obce systemy i cztery siedmiokilometrowe okręty czekają w ciszy, jakby wojna, dla której zostały zbudowane, nigdy naprawdę się nie skończyła.
Ich przebudzenie zmienia perspektywę. Wszystko, co ludzkość uważała do tej pory za przełom, nagle okazuje się zaledwie początkiem. Marsjanie nie byli twórcami najstarszej technologii. Sami korzystali z pozostawionych im narzędzi, rozwijali je i przygotowywali się do starcia z przeciwnikiem, który kiedyś doprowadził ich cywilizację do zagłady. W głębokich warstwach Oka i Serca Igigi wciąż kryją się zapisy starsze od Marsa, ślady Twórców oraz informacje, które mogą zmienić sposób, w jaki człowiek rozumie własne miejsce we Wszechświecie.
Nowe okręty dają potęgę, jakiej Ziemia nigdy wcześniej nie posiadała. Jednocześnie nikt nie potrafi odpowiedzieć, komu naprawdę były przeznaczone i dlaczego pozostawiono je w ukryciu. Każde uruchomienie dawnego systemu przybliża ludzi do technologii, której zaczynają używać szybciej, niż są w stanie ją zrozumieć.
„Serce Igigi” przenosi historię „Kodu Twórców” na znacznie większą skalę. To science fiction o odkrywaniu martwej cywilizacji, odziedziczonej potędze i przygotowaniach do wojny, której ślady zostały zapisane w Układzie Słonecznym tysiące lat wcześniej. Im więcej ludzie dowiadują się o dawnych właścicielach tej technologii, tym bardziej oczywiste staje się, że najważniejsze pytanie brzmi już nie: co po sobie zostawili?
Pytanie brzmi: przed kim próbowali się obronić?